![]() ![]() |
29.06.2009, 00:58
|
|
|
Forumowicz Pełną Gębą ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownicy Postów: 152 Dołączył: 14.12.2008 |
Nie rób sam, kup skrzynkę piwa i zaproś znajomych
A tak na serio to wydaje mi się, że nawet jeśli nie jesteś złotą rączką, to i pokój możesz z powodzeniem pomalować. Wszystko krok po kroku (nawet z obrazkami!) masz np. tutaj Wrzuć fotki, to Ci kolory dobiorę jak będę miała wenę |
|
|
|
30.06.2009, 01:51
|
|
|
Forumowicz Pełną Gębą ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownicy Postów: 152 Dołączył: 14.12.2008 |
Ups, nie czytałam tego
Pozwolę sobie wkleić opis autorstwa niejakiego x69.qve (oryginał), nie chce mi się dziś produkować: CYTAT otoz my jakiekolwiek malowanie z moim ojcem jak robimy to zaczynamy od wiadomo wyniesienia wszystkiego co zawadza (im wiecej sie mebli wyniesie tym lepiej - mniej sprzatania w srodku i mniej zawadzania), na podloge kladziemy folie malarska (ta zwykla cienka tez wystarcza - nikt tam w szpilkach chodzic nie bedzie, ani na szczudlach) i przyklejamy ja dookola pokoju (do listwy, badz jak nie ma listwy to do podlogi przy samej scianie), oplaca sie rowniez w ten sposob zabezpieczyc okno i drzwi. w bardzo cieplej wodzie rozrabiamy mydlo malarskie i duzym szerokim pedzlem (tzw. lawkowcem) malujemy wszystkie powierzchnie (trzeba sie bardzo nameczyc, ale potem nie ma problemow z odpryskajacymi/zostajacymi na walku starymi warstwami farby, a poza tym oczyszcza sie te sciany przed malowaniem. bo skonczeniu szmaty w dlon i wycieramy wszystko co pomalowalismy, pozwala to sciagnac brud i odchodzaca farbe, w miejscach gdzie odchodzi szpachla ja sciagamy. czasem trzeba pol sciany "zeskrobac" (latwo schodzi) ale potem nie ma klopotu. tak przygotowane sciany musza troche podeschnac. w tym czasie mozna najwiekszy brud pozbierac z podlogi (z folii) i zdjac te folie z okna i drzwi, zjesc obiad (bo to juz mniej wiecej ta pora jak sie od rana zacznie). jak dobrze wietrzone pomieszczenie to po mniej wiecej godzinie od skonczenia mozna zaczac malowac. ale wczesniej masa szpachlowa (do kupienia w wiaderkach gotowa, albo sypka do rozrobienia - lepsza gotowa) zaklejamy wszelkie dziury po gwozdziach, odchodza nierowne powierzchnie, wszystko co jest nie tak jak powinno. nastepnie walkiem z krotkim wlosem na dlugim kiju malujemy sufit, a w tym czasie (jesli jest pomocnik oczywiscie) moze malowac te powierzchnie scian ktorych sie walkiem nie pomaluje - katy, wegarki okien, wokol kontaktow itd. potem innym walkiem sciany cale juz. jesli kiedys wczesniej na tych scianach nie bylo jakichs farb klejowych albo innych syfiastych kredowych to nie powinno byc podczas malowania problemow. czasem cos moze odchodzic, wystarczy szpachla to zdjac i isc dalej. przy drugim malowaniu sie pokryje juz idealnie jesli nie ma potrzeby to wystarczy jedno malowanie (jak to w reklamach mowia) na koniec, jesli wszystko jest tak pieknie i idealnie jak sie wymarzylo to mozna delikatnie pozwijac folie z podlogi i wyrzucic. sam zobaczysz jak wiele sprzatania sie zaoszczedzi :]. mycie okna, podlogi, zawieszenie lampy i przykrecenie kontaktow. wszystko raz dwa i po krzyku. w zaleznosci od wielkosci pokoju, ilosci osob do pracy i sil to da sie to wszystko zalatwic nawet w ciagu jednego dnia. na drugi dzien pozostaje tylko wniesienie mebli. ostatnia uwaga tylko jeszcze: malowanie sufitu w kierunku od/do okna (nie w poprzek). A, i wybierz do tego jakiś pogodny dzień, z tym ostatnio krucho |
|
|
|
18.03.2010, 19:41
|
|
|
Rozkręca się ![]() ![]() Grupa: Użytkownicy Postów: 3 Dołączył: 10.03.2010 Skąd: Polska |
Ale w takim przypadku to chyba lepiej pomyśleć jednak o położeniu gładzi, tak?
|
|
|
|
26.03.2010, 18:25
|
|
|
Forumowicz Pełną Gębą ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownicy Postów: 175 Dołączył: 21.12.2008 |
O, tapeta z włókna, świetny pomysł!
|
|
|
|
24.08.2010, 15:30
|
|
|
Boss :) ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Użytkownicy Postów: 259 Dołączył: 27.12.2008 |
Do fototapety trzeba mieć ścianę płaską jak lustro.
|
|
|
|
![]() ![]() ![]() |